Strona lubelskich Prometeuszy|

:: Spotkania :: Gdzie się leczyć? :: Artykuły :: Strona lubelska :: Strona główna

NIE CHCE ŻYĆ Z PIĘTNEM

Zamiast mi pomóc, pracownica uczelni stwierdziła, że jestem niebezpieczny dla otoczenia – twierdzi student Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, który choruje na wirusowe zapalenie wątroby
Dyskryminacja – tak Tadeusz Fijałkowski ocenia to, jak został potraktowany na uczelni. – Od ośmiu lat choruję na wirusowe zapalenie wątroby typu C (HCV). W tym roku rozpocząłem w KUL studia na filozofii. Na uczelni działa biuro do spraw studentów niepełnosprawnych, to właśnie tam usłyszałem coś, co mną wstrząsnęło. Pani pracująca w biurze powiedziała, że jestem zagrożeniem dla moich kolegów z roku i wykładowców. Stwierdziła, że mam napisać specjalne podanie do dziekana z prośbą o zgodę na indywidualną organizację studiów i zaznaczyć w nim, że stwarzam zagrożenie – opowiada. – Wiem, że wiele osób nie ma pojęcia o tym, jak przenosi się wirus zapalenia wątroby. Ale spodziewałem się, że ktoś, kto zajmuje się pomocą niepełnosprawnym, będzie miała przynajmniej podstawową wiedzę na temat tej choroby. Przecież nie ma żadnego ryzyka, bym zakaził kogokolwiek na uczelni. Ten wirus przenosi się przez krew, dlatego do zakażeń dochodzi wyłącznie w szpitalach – dodaje.

Sylwia Bogusz, która rozmawiała z naszym czytelnikiem, nie ma sobie nic do zarzucenia: – Ten pan chciał uzyskać indywidualny tok studiów. Powiedziałam, żeby napisał w tej sprawie do dziekana podanie uzasadniając wniosek swoją chorobą. Nigdy nie twierdziłam, że jest dla kogokolwiek zagrożeniem – mówi.

Tadeusz Fijałkowski podtrzymuje swoje zarzuty: – Wiem, co usłyszałem. Żałuję, że nie miałem wtedy dyktafonu i nie nagrałem tej pani. Nie zgadzam się, by osoby z HCV były traktowane jako gorsze. Złożę na nią skargę do rektora.

Według profesora Bogusława Marka, pełnomocnika rektora KUL ds. studentów niepełnosprawnych, osoby z HCV są traktowani na równi z innymi. – Nie ma żadnej dyskryminacji – przekonuje. – Być może doszło do nieporozumienia, a student błędnie zinterpretował słowa pani Sylwii. Do tej pory na pracę biura nie miałem żadnych skarg – zapewnia. Zapowiada, że wyjaśni sprawę.

Dla „Gazety” profesor Roma Modrzewska, wojewódzki konsultant do spraw chorób zakaźnych

Osoba z wirusowym zapaleniem wątroby nie jest zagrożeniem dla współpracowników czy kolegów ze studiów. Nawet lekarze i pielęgniarki z wirusem mogą pracować normalnie w zawodzie. Tą chorobą nikt nie zakazi się przez podanie ręki, wszelkie formy dyskryminacji ludzi z HCV są wbrew prawu.


Daniel Lenart, Gazeta Wyborcza – Lublin, 7.11.2006



Przedstawiciele w Lublinie


Karolina Tomczyk
tel. 665 742 471
[Napisz do Karoliny]






Pomoc psychologiczna
mgr Monika Prus
tel. 507 132 068
[Napisz do Moniki]


Pomoc prawna
tel. 502 615 660



Nasze Konto: ING Bank Śląski o/Wałbrzych 61 1050 1908 1000 0022 7301 0526