|
Jeszcze w ubiegłym roku cierpiąca na żółtaczkę Kasia mogłaby być leczona nowatorskim i skutecznym lekiem. Jednak od stycznia Narodowy Fundusz Zdrowia już za niego nie płaci
Kasia ma 16 lat. HCV, czyli wirusowym zapaleniem wątroby zaraziła się najprawdopodobniej dwa lata temu, w szpitalu. Miała tam operację wyrostka. – Żółtaczkę wykryto u córki dopiero w ubiegłym roku, kiedy leżała w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Lublinie. Lekarze planowali jej leczenie interferonem pegylowanym, terapia miała rozpocząć się w tym roku. Ale się nie rozpocznie, bo NFZ przestał refundować lek – mówi załamana pani Joanna, mama Kasi.
Rodzice nie wiedzą, co robić. – Przez chorobę Kasia nie może normalnie żyć. Nie wolno się jej przemęczać, ćwiczyć na wychowaniu fizycznym w szkole – mówi pani Joanna.
Interferon pegylowany w ubiegłych latach z powodzeniem był stosowany w leczeniu zapalenia wątroby u dzieci. Według ekspertów jest znacznie bardziej skuteczny niż tzw. interferon klasyczny. Plusem jest też dawkowanie. Wystarczy jeden zastrzyk w tygodniu, w przypadku klasycznego konieczne jest kłucie dziecka trzykrotnie.
NFZ zdecydował, że przestaje finansować leczenie tym specyfikiem. Mogą z niego korzystać jedynie pacjenci powyżej 18. roku życia.
– Nie oznacza to jednak, że dzieci, u których rozpoczęto taką terapię w roku 2005, zostaną pozbawione możliwości kontynuacji leczenia. Wszystkie terapie rozpoczęte w ubiegłym roku mogą być kontynuowane i będą finansowane przez NFZ – zapewnia Aneta Styrnik z biura prasowego NFZ w Warszawie.
Na Lubelszczyźnie na HCV zapadło w ubiegłym roku 231 osób. Sanepid nie wie, ile z nich to dzieci. Nie wie tego również Stowarzyszenie Pomocy Chorych z HCV „Prometeusze”. Stowarzyszenie walczy, by interferon pegylowany znów stał się lekiem refundowanym przez NFZ. W połowie stycznia o pomoc poprosili ministra zdrowia Zbigniewa Religę. Na odpowiedź ciągle czekają.
– Nie tracimy nadziei, że minister nam pomoże. W tak groźnej chorobie jak HCV nie można oszczędzać na najmłodszych – mówi Katarzyna Borowska z lubelskiego oddziału Prometeuszy.
Profesor Magdalena Marczyńska, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych Wieku Dziecięcego Instytutu Chorób Zakaźnych i Pasożytniczych w Warszawie
Interferon pegylowany powinien być lekiem refundowanym i warto o to zabiegać. Daje większą szansę na wyleczenie chorego dziecka i jest wygodniejszy dla pacjentów.
profesor Leszek Szewczyk, konsultant wojewódzki ds. pediatrii
W przypadku leczenia dzieci, jakiegokolwiek, nie tylko interferonem, ważne jest, by było ono dla nich jak najmniej uciążliwe. Jeżeli będzie mogło wziąć jeden zastrzyk w tygodniu zamiast trzech, to bardzo dobrze, jakość życia chorego dziecka znacznie się poprawi.
Daniel Lenart, Gazeta Wyborcza – Lublin, 31.01.2006
|
|